• Wpisów:9
  • Średnio co: 126 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 18:25
  • Licznik odwiedzin:1 394 / 1270 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hej Kochani!
Mam dla was taką informację, że już tu nie będę pisała opowiadań Ale za to będę je pisała na moim pierwszym blogu http://ula00000.pinger.pl To jest mój tu ostatni wpisik Na razie na tym blogu http://ula00000.pinger.pl będę wstawiała wszystkie opki od pierwszego do piątego, ale już wkrótce zobaczycie 6 rozdział
Co będzie z tym blogiem? Nie wiem Mogę go komuś oddać Jesli ktoś chce ten blog, piszcie do mnie wiadomościach to go oddam! Pa pa ! Kocham Was!
Pamiętajcie, że teraz moje opki są na tym blogu -----> http://ula00000.pinger.pl
 

 
Hej!! Jak się spało? >



**********
Tej nocy Violetta nie mogła zasnąć. Pewna obaw, że straci Leona przez siostrę, zadzwoniła do niego. Nie chciała stracić chłopaka tak, jak straciła siostrę. Rozmowa brzmiała tak:



- Hej Leon. Spałeś? Co ja mówię na pewno spałeś, bo jest już pod północy! Leon.. mam do ciebie pytanie. Myślisz, że jest coś co mogłoby nas rozdzielić?
- Halo?? Violetta?? Czemu tak późno? Coś się stało? Nie, nic nas nie rozdzieli Violu. - odpowiedział śpiąco Leon.
- Jesteś tego pewny?
- Tak Violetto. Jak się czujesz? - spytał chłopak.
- Fatalnie. Nie wierze w to co zrobiła nam Martina. Nienawidzę jej.
- Violu, Martina to twoja siostra. Nie wierzę, by zmieniła się tak z dnia na dzień. Na pewno miała powód, by zrobić nam coś takiego. Może ktoś ją zmusił.
- Sama nie wiem. Nigdy taka nie była. A tak wracając do nas. To ty Leon, na pewno mnie kochasz? Nie chcesz mnie zranić tak jak Martina? - spytała Violetta
- Violetta, sąd przyszedł ci do głowy taki pomysł? Zawsze cię kochałem i zawsze będę. Możesz być spokojna. Kocham cię!
- Też cię kocham i to bardzo.
- Nie myśl sobie, ja mocniej kochana!
- Nie ja bardziej Leon. No dobra to do jutra. Już się rozłączmy, bo jutro do studia i się nie wyśpisz mój najmilszy.
- Ty też się musisz wyspać moja najpiękniejsza!
- Och Leon.. To pa! Kocham cię!
- Też cię kocham!
Violetta rozłączyła się. Odłożyła telefon i teraz mogła spokojnie zasnąć. Wiedziała, że jej związkowi z Leonem nic złego nie zagraża.
Z rana o godzinie 9.00 w domu Violetty ktoś zadzwonił dzwonkiem do drzwi. Violetta wiedziała, że ktoś inny otworzy, więc została w swoim pokoju. Przyszedł Leon. Zapukał do Violetty pokoju. Violetta otworzyła.
- Hej kochanie! Bałem się o ciebie. Jak mogłaś dziś pomyśleć, że cię nie kocham i chcę cię zranić? Violetta, nie miej wątpliwości co do mnie. Ja na prawdę cię kocham i nigdy nie przestane. Jesteś dla mnie najważniejsza. Pamiętaj o tym!
Leon przysunął się do Violetty i pocałował ją.



Po tym,Violetta była pewna, że chłopak ją kocha. Już nie miała najmniejszych wątpliwości co do niego. Przytulili się do siebie. A następnie poszli oboje trzymając się za ręce, do studia.
* w studiu*
Zakochani musieli się rozdzielić, ponieważ Viola miała zajęcia ze śpiewu, a Leon zajęcia z tańca.



- Kochanie. Musimy się teraz rozdzielić, wiesz? - powiedział Leon do Violi.
- Dlaczego? Leon dla czego?
- Bo mamy zajęcia. Ty ze śpiewu, a ja z tańca, pamiętasz? - Leon uśmiechnął się od ucha do ucha.
- A no tak. Pa skarbie!
- Pa Leon!
Po tych słowach Violetta poszła do sali muzycznej. Spotkała tam Francescę, która śpiewała piosenkę ,,En mi mundo".



Violetta nie chciała jej przeszkadzać. Stała przy drzwiach i słuchała jak przyjaciółka śpiewa. Kiedy Fran zauważyła, że Viola jej słucha, od razu przestała śpiewać.
- Hej Violu! Wystraszyłaś mnie. Coś się stało kochana?
- Hej Fran! Przepraszam, nie chciałam cię przestraszyć. Nie nic się nie stało.
- A jak z Martiną?
- Nie wiem. Nie rozmawiałam z nią i na razie nie wiem czy w ogóle się do niej odezwę. Za bardzo mnie skrzywdziła i nie chce jej widzieć na oczy.
- Tak rozumiem cię.
Dziewczyny przytulały się, gdy do sali wszedł Beto i inni uczniowie.
*później*
Po lekcji śpiewu, Violetta gdy wyszła z sali usłyszała Leona. Śpiewał. Poszła do niego.



Śpiewał piosenkę ,,Podemos". Violetta przyłączyła się do niego. Śpiewali, śpiewali, aż przeszkodziła im Ludmiła.
- Violetta!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Ludmiła, czemu nam przeszkadzasz. Co chcesz? - spytała się Violetta
- Twoja głupia siostra zabrała mi chłopaka! Musze się zemścić!
- Ojej Ludmiła ja nie wiedziałam. Nie wiem co jej jest. Bardzo mi przykro.
- Ale jak? Skąd wiesz? Martina ci to powiedziała? - spytał Leon.
- Nie. Alex do mnie przyszedł i powiedział, że ze mną zrywa. A jak spytałam się dlaczego, to powiedział, że jest z Martiną. Złamał mi serce. Pierwszy raz czuję się, tak jakby wielka orbita ziemska, we mnie walnęła. We mnie. W super ekstra fajną najlepszą na świecie SUPER NOVĄ!
Ludmiła była taka załamana, że przytuliła się do Leona. Nie chciała go puścić. Leon, aż sam musiał ją od siebie odkleić.
- Leon, bo my kiedyś byliśmy razem, ale Alex nas rozdzielił. Teraz z nim nie jestem. Więc wrócimy do siebie? - spytała Ludmiła z nadzieją w głosie.
- Ty mówisz poważnie? Chyba sobie żartujesz! Nie widzisz, że jestem z Violettą i jest mi dobrze. Kochałem cię kiedyś, ale bezczelnie mnie rzuciłaś i poszłaś sobie do Alexa. Ja teraz jestem z Violą i ją kocham i nie zamierzam z tobą być. Zapamiętaj to sobie raz a dobrze i na zawsze! - odpowiedział wkurzony Leon.
- Och! Nawet nie wiesz co tracisz! - wkurzona Ludmiła wyszła z sali mówiąc swoje słynne słowa ,,Ludmiła sobie idzie!"



- Nareszcie - powiedział Leon
- Co nareszcie kochanie? - spytała Viola
- Nareszcie sobie poszła - Leon uśmiechnął się do Violetty i przytulił ją.
____________________
Koniec Ten rozdział poświęcony był Violetcie i Leonowi, ale postaram się by kolejne były o Diego, Fran, Martinie itd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Gotowi na 4 rozdział? ♥
Następnego dnia Violetta była wykończona. Źle spała. Całą noc myślała, co knuje jej siostra. Postanowiła, że dziś będzie ją śledzić. Zadzwoniła do Fran.
- Hej Fran! Co tam u ciebie?

- Hej Violu! Co u mnie? Zgubiłam moją ulubioną bransoletkę. Nie wiem gdzie jest. Szukałam jej wszędzie. A co u ciebie?

- Nie martw się. Na pewno się znajdzie. Ja nie spałam całą noc. - powiedziała zaspana jeszcze Viola.
- Ojej. Dlaczego?
- Całą noc myślałam o Martinie. Czemu tak bardzo chce bym rozstała sę z Leonem?
- Nie wiem Violu. Co zamierzasz zrobić?
- Będę ją śledzić. Pomożesz mi?
- Violu znowu??
- Tak proszę. Bez ciebie nie dam sobie rady.
- No dobrze.
- Super. Dziękuje kochana. Spotkajmy się pod moim domem za godzinkę, dobrze?
- Dobrze. Pa kochana!
- Pa. - Viola odpowiedziała przyjaciółce i pobiegła się przebrać z piżam.
*godzinę później*
Violetta czekała pod domem na Fran. Ale długo jej nie było. Violetta postanowiła iść do jej domu.
Może Fran zrozumiała, że spotkamy się pod jej domem? - pomyślała Viola
Tuż pod domem Francesci, Violetta zobaczyła brata Fran, Federico. Zagadała do niego.
- Hej Fede! Jest Fran?
- Cześć Violetta! Nie niestety Francesca poszła do studio. - odpowiedział Federico
- Aha. Dziękuję za pomoc. Do zobaczenia!
- Do zobaczenia!
Violetta wiedziała, że Francesca okłamała brata, by nie wiedział, że będą śledzieć Martinę. Widocznie Fede zapomniał, że dziś zajęcia w studiu są odwołane.
Violetta poszła do studia. Po chwili jednak zadzwonił jej telefon. To była Martina.
- Cześć! Gdzie ty jesteś? Wychodzisz z domu bez śniadania i nikomu nie mówisz gdzie jesteś? - Martina miała zdenerwowany głos.
- Idę do studio. A śniadanie to ja zjadłam sama Martina. Przestań się ciągle o mnie martwić. Jesteś tylko o minutę starsza i strasznie się wywyższasz.
- Po pierwsze to o dwie minuty kochana. A po drugie, przecież dziś nie ma zajęć w studiu.
- Nie maaa??? A no tak zapomniałam. Trudno idę do Fran. Pa!
- Przecież Fran jest u nas w domu?
- Jak to u nas w domu?
- No siedzi na kanapie i czeka na ciebie. - powiedziała Martina
- Powiedz jej, że już idę!
- Ok. Tylko szybko. Bo ja zaraz idę do sklepu i trzeba zamknąć dom.
Violetta włożyła telefon do kieszeni i pobiegła do domu. Nawet nie wiedziała, kiedy minęła się z Franceską.
*w domu*
- Hej Violu! Przecież umówiłyśmy się pod Twoim domem. Gdzie byłaś?
- U ciebie - odpowiedział Viola śmiejąc się
- Oj Viloluuu - Fran uśmiechnęła się do przyjaciółki
- Dobra dziewczyny. Idziecie, czy zostajecie? Bo ja już muszę iść. - powiedziała Martina
- Gdzie? - spytały Viola i Fran równocześnie
- No przecież wam mówiłam, że do sklepu.
- A no tak. A tak o której będziesz w domu? - zapytała Violetta
- Postaram się być za cztery godziny. Idziecie?
- Nie my zostaniemy w domu. Możesz iść. Mam klucz jak coś.
- Ok. Do zobaczenia dziewczyny!
Martina zamknęła za sobą drzwi i poszła. Dziewczyny od razu wstały z miejsc, wyszły z domu, zakluczyły drzwi i poszły za Martiną, tak by ich nie widziała. Viola bała się, że siostra ją i Fran zobaczy, ale fakt, że musiała znać prawdę był silniejszy od niej i musiała iść za siostrą.

Po paru minutach Martina weszła do sklepu. Dziewczyny czekały na nią. Po dziesięciu minutach Martina wyszła ze sklepu. Nic nie kupiła. To było dziwne. Martina zaszła do sklepu obok. Fran czekała i patrzyła na nią, a Violetta poszła do sklepu, w którym wcześniej była siostra. Żeby to prawdziwiej wyglądało kupiła sok. Kiedy szła do kasy spotkała Alexa. Przywitała się i poszła zapłacić za sok. Wydawało jej się to dziwne. Martina zaszła do sklepu, nic nie kupiła. Może poszła tam do Alexa? To było na prawdę dziwne.
Nagle ze sklepu wyszła Martina. Tym razem coś kupiła. Udała się w kierunku domu Francesci. Ale dziewczyny wiedziały, że raczej do Fran nie idzie. Szły za nią. Fran bała się, że Martina je przyłapie, bo już co chwilę odwracała się. Martina zatrzymała się. Dzwoniła do kogoś. Nagle zaczął dzwonić Violetty telefon, ale na szczęście Violetta miała włączone wibracje.
- Halo? - Violetta szeptała
- Violetta? czemu tak cicho mówisz?
- Co? A sorry. - Już Violetta mówiła normalnie.
- Violetta ja chyba wrócę trochę później niż mówiłam.
- Martina dlaczego?
- Idę yyyy na basen.
- Na basen?
- Tak na basen, a co nie mogę?
- Nie no możesz. No to okej. Miłego pływania.
- Dzięki. Pa!
Martina rozłączyła się i poszła ,,na basen". Dziewczyny i tak jej nie wierzyły, że idzie na basen, więc dalej ją śledziły. Po chwili znów Martina do kogoś dzwoniła. A jej rozmowa brzmiała tak:
- No hej! Gdzie jesteś? Czekam. Bardzo tęsknię. I jak coś to ja Violetta, ale dzwonię z telefonu Martiny, bo mój się rozładował. Pa misiu.
Violetta była w szoku. Siostra podawała się za nią i jeszcze do kogoś dzwoniła. Kto byl tym misiem?
Dziewczyny zobaczyły Leona. Podszedł do Martiny.

- Hej Martina! Gdzie Violetta? Podobno gdzieś tu na mnie czeka.
- Na prawdę myślałeś, że to ona?
- A co? To dzwoniłaś ty?!
- Oczywiście, że ja - powiedziała Martina śmiejąc się.
- Jak mogłaś?! Czemu mi to robisz? Gdzie Violetta?
- Po co nam ona? Siedzi sobie grzeczna dziewczynka w domu i plotkuje małolata z koleżaneczką.
W tym momencie Marina zbliżyła się do Leona i chciała go pocałować. Violetta nie wierzyła, że to się dzieje na prawdę. Nagle Leon odsunął się od niej i powiedział:
- Zostaw mnie. Czemu nie możesz zrozumieć, że kocham Violettę i tylko ją! Najpierw chcesz nas rozdzielić, a teraz chcesz mnie całować? Czemu tak się zachowujesz?!
- Nie podoba mi się, że z nią jesteś. Gdybym cię teraz pocałowała to byś się we mnie zakochał i rzuciłbyś ją. A ja i tak bym była z Alexem.
- A co do tego wszystkiego ma Alex?!
- Jak to co? Ty i Violetta nie bylibyście już razem, a ja bym była z Alexem, bo wiem, że go nie lubisz, a on jest we mnie zakochany. Czyli w tym wszystkim uszczęśliwiłabym siebie i Alexa. Ha ha ha. Ale jak coś powiesz Violetcie, to po tobie, słyszysz?!
- Violetta jest mądra i tak się połapie, że coś knujesz. Już pewnie coś podejrzewa.
- Tak jasne. Nie wierzę ci.
- To uwierz. - w tym momencie zza krzaku wyłoniła się Violetta i pobiegła do Leona.
- To by to wszystko słyszałaś?! - Martina była zdumiona i zakłopotana.
- Tak. I nie wierzę, że jesteś zdolna do czegoś takiego! Nienawidzę cię! Fran chodź!
- To jeszcze Francesca tu była? - Martina była w szoku.
- Tak, byłam tu. - Własnie wyłoniła się Francesca i wyszła do nich. - I słyszałam wszystko. Jesteś okropna. Nie mogę uwierzyć, że miałaś taki plan. Jesteś z siebie dumna? Chciałaś złamać serce swojej siostrze. Nie chcę nawet na ciebie patrzeć. Viola chodźmy.
Violetta, Leon i Francesca poszli, zostawiając Martinę samą. Udali się oni do domu Leona.
*w domu Leona*
- Leon. Dziękuję, że nie pocałowałeś się z Martiną i jesteś mi wierny. Dziękuję kochanie.
- Violetta. Nie dziękuj. Zawsze będę cię kochać.
- Uuu jakie to słodkie! - wtrąciła się Fran.
- A co ty jeszcze tu robisz? - powiedziała Viola śmiejąc się
- Haha sama nie wiem. Violetta idziemy już do ciebie?
- Tak chodźmy. - odpowiedziała Violetta.
- Odprowadzę was do drzwi.
Francesca otworzyła drzwi wejściowe do domu Leona i ujrzała w nich Diego.
- O hej! Mmmmaam twoją bransoletkę. - powiedział Diego
- Nnnaaprawddęę??? - Fran nie wierzyła w to co słyszy.
- Tak. Proszę. - Diego wyjął bransoletkę z kieszeni i podarował ją Fran.
- Dziękuje bardzo. Wszędzie jej szukałam i nigdzie jej nie było. Dziękuję ci.
- Nie ma za co.
Nagle do domu Leona wpadła Martina.
- Violetta! Ja..ja...ja... ja cię przepraszam.....
Violetta rzuciła gniewne spojrzenie siostrze i nawet jej nie odpowiedziała, tylko wyszła z Francescą z domu Leona i poszła do swojego domu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Hej Kochani! Zaraz dodał 3 rozdział Gotowi na niego? 3♥

3 rozdział
*puk puk*
- Kto tam?
- Martina
Violetta jeszcze w piżamach zerwała się ze swojego łózka i podbiegła do drzwi, by wpuścić siostrę odc swojego pokoju.



- Wchodź. - odrzekła Violetta
- Chciałam cię przeprosić za moje wczorajsze zachowanie. Te zerwanie z Leonem.. no było nie na miejscu. Ale i tak uważam, że powinniście się rozstać.
- Martina, nie zamierzam zrywać z Leonem. Zapomnij! Ale wybaczam ci, bo jesteś moją siostrą.
Martina po tych słowach uśmiechnęła się i wyszła z pokoju Violetty.
Nagle zadzwonił Violi telefon. To był Leon.



- Halo?
- Cześć kochanie! Co tam u ciebie? Nie widziałem cię wczoraj. Tęsknię.
- Hej Leon! Mam problem z siostrą. Rozmawiałeś z nią ostatnio? - Violetta była ciekawa, co odpowie jej chłopak.
- Tak, rozmawiałem z nią.
- O czym????
- Aaaa pytała się mnie, kiedy z tobą zerwę" - Leon mówił prawdę.
- No i kiedy? - spytała Violetta
- Oczywiście, że nigdy! Violetta, ja cię kocham i nigdy nie przestanę!
- Też cię kocham. Musze kończyć. Do zobaczenia w studiu!
- Paa Violu.
Przy śniadaniu Violetta spytała się Martiny:
- Czemu pytałaś się Leona kiedy ze mną zerwie?
- Ooo! Widzę, że ci powiedział mimo, że nie kazałam mu mówić. Ha ha ha. Violu patrz jaka ładna dziś pogoda...
- Martina nie zmieniaj tematu! Czemu mu tak powiedziałaś?
- Bo on cię nie kocha i pogódź się z tym.!
Martina powiedziawszy to wyszła z domu. Violetta nie wiedziała co myśleć. Zadawała sobie ciągle pytania, na które nie znała odpowiedzi. Czyżby Martina kochała Leona i chciała z nią być? Ale co do tego wszystkiego ma Alex? Czemu poszedł tamtego dnia gdzieś z Martiną?
Violetta bardzo kochała siostrę, ale nie umiała jej pomóc, bo ona ciągle stwarzała inne kłamstwa. A może Leon naprawdę jej nie kocha? Violetta była zdruzgotana.
Rzuciła się na łóżko i zaczęła pisać w pamiętniku.



*********
I jak?
Jak myślicie, co knuje Martina?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cześć Kochani!
Mam takie info, że napisałam już 3 rozdzilik Na razie na kartce, ale jest ♥ I niestety nie dodam go dzisiaj Przepraszam Ale obiecuję jutro będzie Teraz dodam wam cudowną piosenkę Posłuchajcie, bo warto. I jeszcze ahhh ten koniec piosenki <333

Pa Pysie <33
Zapraszam jeszcze na mojego pierwszego bloga http://ula00000.pinger.pl Dodałm wcześniej 3 zabawy
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hej!!! Gotowi na 2 rozdzialik Zaraz go napiszę I tym razem będą foty I postanowiłam, że moje opki będą miały nazwę ,,Second Love". W tłumaczeniu to znaczy ,,Pierwsza Miłość"
_____________________________
Rozdział 2
Następnego dnia, Viola spytała się Martiny gdzie wczoraj była.
- Jak to gdzie byłam?! W domu! - wykrzyknęła Martina
- Po studiu wróciłam do domu i ciebie nie było.
- Nie bądź taka ciekawska.
- Martina. Co się z tobą dzieje? Jesteśmy siostrami. Kiedyś mówiłaś i wszystko...
- Tak bardzo chcesz wiedzieć gdzie byłam?
- Tak - odrzekła Violetta, pełna nadziei, że siostra jej powie.
- To najpierw zerwij z Leonem! - powiedziała Martina śmiejąc się.
- Że co??? - Violetta nie mogła uwierzyć w to, co słyszy.
- No co?! Zrywasz: mówię, nie zrywasz: się nie dowiesz.
- Jesteś okropna!!
Po tych słowach Violetta wkurzona wyszła z domu. Nie chciała widzieć teraz siostry. Nie wierzyła, że Martina tak się zmieniła.
Violetta, kiedy weszła do studia, od razu poszła do sali muzycznej. Skorzystała, że nikogo nie było i zaczęła śpiewać piosenkę ,,In my own world".





Doszła do połowy drugiej zwrotki, kiedy zauważyła, że Diego jej słucha. Od razu przestała śpiewać.
- Hej! Śpiewaj dalej Violetta. Przepraszam, że ci przeszkodziłem. - wyjąkał Diego
- Nic się nie stało. I tak miałam już iść na zajęcia ze śpiewu.
- Coś się stało Violetta? Coś z tobą i Leonem? - Diego miał nadzieję, że Violetta i Leon się pokłócili, ponieważ Diego zawsze chciał być z Violą.
- Nie z Leonem wszystko w porządku.
- Aha. to dobrze. -Diego posmutniał.
- Idę na zajęcia. Pa!
- Pa!
Kiedy Violetta wyszła, Diego wziął gitarę i zaczął śpiewać piosenkę ,,Euforia".



Fran go zauważyła. Podeszła do zamkniętych drzwi sali i nasłuchiwała jak Diego śpiewa.



Po pewnym czasie śpiewanie ucichło. Przez rozmowy w studiu, Fran tego nie zauważyła. Nagle drzwi sali otworzyły się i Fran wpadła w objęcia Diego! Nie wiedziała co powiedzieć. Zaczerwieniła się i uciekła. Z jej kieszeni wypadła bransoletka. Diego podniósł ją. Chciał ją oddać Fran, ale nic o niej nie wiedział. Nie wiedział, gdzie mieszka, czy uczy się w studiu i nie wiedział nawet jak się nazywa! Wiedział tylko, że musi ją odnaleźć.

***********
Podobało się? (:
 

 
W Studiu On Beat Violetta spotkała siostrę. Nie wiedziała, co Martina tu robi. Nigdy nie lubiła tego miejsca, a dziś jest tu z własnej woli.
- Martina, co ty tu robisz?
- Słuchaj Viola! Widziałam Leona, jak flirtuje z tą całą Ludmiłą!
- A ty znowu swoje! Przestań już to wymyślać. Leon mnie kocha. Nie wierzę ci. - odrzekła Viola.
- Jak sobie chcesz! Ale jak coś ostrzegałam.
Martina energicznym ruchem wyszła ze studia. jak zwykle obrażona. Violetta nie wiedział, co jej jest. Czemu tak bardzo chciała rozdzielić ją i Leona?
Po południu Violetta i jej kumpela Fran wybrały się na krótki spacer. Violetta opowiedziała jej o tym, co wymyśliła Martina.
- Wydaje mi się to dziwne Violu. Przecież Leon jest z tobą, a Ludmiła z Alexem. Leon cię kocha i nie wydaje mi się, by czuł coś do kogoś innego.
- Tak masz rację.
Nagle zatrzymały się. Zobaczyły Martinę i Leona. Rozmawiali. Viola chciała do nich iść, ale Fran ją zatrzymała. Po krótkim czasie Leon poszedł. Widać było, że był zdenerwowany. Martina też poszła, ale w zupełnie innym kierunku. Dziewczyny postanowiły iść za nią. Doszły pod studio!!!
,,Czego ona znowu tam szuka" - pomyślała Violetta.
Martina widocznie na kogoś czekała. Ze studia wyszedł Alex. Przywitał się z Martiną i oboje sobie poszli. Dziewczyny popatrzyły na siebie. To było dziwne, bo przecież Alex jest z Ludmiłą.
Nagle ze studia wyszła Ludmiła. Violetta podeszła do niej i spytała:
- Cześć Ludmiła. Nie wiesz gdzie jest Alex?
- A coo??? Chcesz zabrać mi chłopaka?
- Nie, nic z tych rzeczy. Gdzie on jest? - jeszcze raz spytała Violetta oczekując odpowiedzi.
- No dobra powiem ci. Pojechał do babci.
Violetta podziękowała za pomoc i poszła do Fran. Obie przyjaciółki były zakłopotane. Bo niby po co Alex miał jechać do swojej babci z Martiną? Czyżby Alex okłamał Ludmiłę i poszedł z Martiną na randkę? Dla Violetty to wszystko było dziwne, ale wiedziała jedno: Musiała znać prawdę.
_______________________
I jak? Podoba się? Może być?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej! Przepraszam, ale wczoraj nie dałam rady dodać przedstawienia postaci. Ale dziś je dodam i dodam jeszcze pierwszy rozdział
_____________________________________

Violetta Castillo


16-latka,która kocha muzykę. Ma siostrę bliźniaczkę, Martinę. Jej chłopak, to Leon, lecz nigdy do końca nie była przekonana czy on ją kocha...

Martina Castillo


Jest o 2 minuty starsza od siostry bliźniaczki. Nie podoba jej się chłopak siostry, Leon, bo uważa, że należy on do takich, co zmieniają dziewczyny 'jak rękawiczki'.

Leon Verdas


Jest 17- letnim przystojnym i utalentowanym chłopakiem. Ma dziewczynę Violettę, w której jest zakochany o uszy, lecz nie daje tego po sobie poznać. Nienawidzi Alexa, bo kiedyś odbił mu dziewczynę, Ludmiłę.

Diego Verdas


Brat Leona. Kocha się w Violetcie, ale nie chce zabierać dziewczyny bratu. Odkochuje się w Violetcie, kiedy poznaje Francescę.

Ludmiła Ferro


Dziewczyna Alexa. Kocha go, ale ale nadal czuje coś do Leona.

Alex Blanco


Kocha Ludmiłę.. i Martinę, ale jest z Ludmiłą. Do czasu...

Francesca Camello


Najlepsza przyjaciółka Violetty. Kocha Diego, lecz nie chce mu tego wyjawić. Lecz wkrótce to samo wyjdzie na jaw...

Federico Camello


Brat Francesci. Sam w sobie jest zakochany, do czasu, kiedy pozna Ludmiłę.

____________________________________
I jak? Może być? =)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
No cześć
Jestem Ula z bloga http://ula00000.pinger.pl Ten blog żałożyłam po to, by pisać tu opki ♥ Mam nadzieję, że mnie polubicie Pa! Zaraz dodam przedstawienie postaci!